Opinie
Za - Wróć po SieBie 🦋
Opinie
Oto opinia Agnieszki P. z 2 kwietnia 2025. To wiernie zacytowane słowa po wykonaniu dla niej dwóch rozkładów kart Tarota gdzie tematem była jej sytuacja życiowa z mężem .
” Cześć Mariola. Odsłuchałam wszystkich wiadomości i bardzo się cieszę – nawet sobie robiłam notatki żebym mogła ci wszystko fajnie opowiedzieć – dać taką informację zwrotną i odnieść się do twojego rozkładu, bo to naprawdę są tak cenne informacje, że ogromne, ogromne wrażenie na mnie to robi nieustannie .
Po pierwsze – twoja historia – bo jesteś niezłą ” fajterką” …te twoje przeżycia z mamą ukształtowały cię na silnego człowieka, i to, co dla mnie jest niesamowicie cenne …bo zobacz – ja np. mierzę się z inną sytuacją i to jest też postawienie pewnych granic, stanięcie wreszcie za sobą (!), ale to twoje wyzwanie było jeszcze większe. Jeszcze większe, bo nie dość, że było to stanięcie w swojej obronie to jeszcze na dodatek z mamą – gdzie dla dziecka konfrontacja z matką to jest naprawdę duże .Tym bardziej, że , tak jak później mówiłaś – wiązało się to z wytrzymaniem tych wszystkich emocji na zasadzie ; ” Niech mówią, niech gadają, niech mówią o mnie wszystko – bardzo proszę „i to jest MEGA, MEGA SIŁA . I to jest to, czego ja się obawiałam :
” Ojej a co dzieci powiedzą ?co inni powiedzą ? na jaką osobę ja wyjdę ?” Tak, że najważniejsze – powiem ci, że ja mam wrażenie, że jak odsłuchałam tego wszystkiego wczoraj, to mam wrażenie, że ze mnie połowa rzeczy już zeszła, wiesz ? Najważniejsze jest to, że ja się teraz tak czuję , że JA SIĘ PRZESTAŁAM BAĆ 😁❗Być może było mi to potrzebne bym w trakcie odsłuchiwania twego przekazu mogła dojść do takiego momentu, żebym w głowie zaczęła to wszystko układać. I to, co jest bardzo, bardzo drogocenne dla mnie , to są właśnie te twoje przykłady – bo czasem jak się czegoś słucha tak randomowo, coś gdzieś czytasz …kilka rzeczy rzeczywiście jest podobnych do twoich , ale jeśli popatrzysz przez co ta konkretna osoba musiała przejść, z jakimi wyzwaniami musiała się zmierzyć i ona to z r o b i ł a 💪 – to myśli aż sobie : ” czyli da się „😁.No …to naprawdę dodaje takiego wiatru w skrzydła, że stawia do pionu. I serio – ja pi odsłuchaniu tego – wczoraj nawet kilka razy tak jakoś gorąco mi się zrobiło – powiem ci, że dzisiaj wstałam i pomyślałam :
” W sumie to ja to wszystko za przeproszeniem pierdolę ! Mogę to powiedzieć w każdym momencie : że po prostu nadszedł czas.”
Oczywiście, wiem teraz z tego rozkładu, że muszę poczekać na odpowiedni moment …ale najważniejsze jest to, że to zadziało się już w mojej głowie. Jakbym przypomniała sobie siebie sprzed rozmowy z tobą, sprzed tych kilku dni – to we mnie właśnie był strach – taki duży, duży STRACH przed tym jak to będzie wyglądało, czy ja sobie poradzę ..ojej a co z dziećmi ? Że będę musiała znów się z czymś konfrontować . A teraz w tym momencie to ja to naprawdę mam to gdzieś .
W ogóle ten strach tak jakby ze mni „wyszedł”, ” wyparował”. I powiem ci, że ja własnie zobaczyłam przez twoją historię, że mamy kilka wspólnych punktów – dlatego to do mnie tak przemawia : np. toksyczna matka , bo moja to był typowy Hitler w spódnicy – taki manipulujący, poniewierający, używający przemocy fizycznej i psychicznej, a w tym mój tata, który był słaby, poddający się, nie potrafiący stanąc do swej męskości, do wyznaczania granic. No i my – dzieci – wiecznie ich rozdzielające, bo to mama inicjowała wszystkie kłótnie. Tata też może trochę był taki podszyty agresją, nerwowością – oni się też dobrali pod względem swoich traum, które musieli przerobić; mój tata powinien stawiać granice, a mama …w sumie to nie wiem co 🤔❓ Pewnie coś ze sobą zrobić, ale wiadomo – narcyz sam ze sobą wiele nie potrafi zrobić – przecież on jest doskonały. No i właśnie – ta przemoc fizyczna, to bicie, te krzyki w domu – to wszystko ukształtowało TAKĄ MNIE, takiego człowieka, który jak miał komuś się postawić i powiedzieć NIE! to bał się, że kogoś skrzywdzi, że JA skrzywdzę kogoś i później dostanę rykoszetem. Albo bałam się skrzywdzić kogoś bo przecież wiedziałam jak mnie kiedyś skrzywdzono i ja widziałam w tych innych SieBie, czyli to, o czym mówiłaś – to projektowanie, przenoszenie swoich własnych uczuć na innych.
I powiem ci, że to jest naprawdę MEGA – bo tak od czasu do czasu interesowałam się Tarotem, kartami itp., zawsze gdzieś tam mnie to interesowało, ale zawsze miałam inne odczucia. Albo ja teraz dorosłam do tego i trafiłam na taką osobę jak ty 🤔❓Bo kiedyś to była taka zabawa ; jak coś tam wyszło w kartach, to było to na zasadzie takiego oczekiwania, że to ma się SAMO spełnić, SAMO zdarzyć , więc ja siedziałam i czekałam …🙄❗A tu wkroczyło własnie to twoje zdanie ” NIE”❗Że działać to nie chodzi o to, że wsiądę na rower i pojadę gdzieś dookoła miasta czy wioski – tylko to JA mam stanąć w PRAWDZIE sama przed SoBą – czyli podjąć decyzję, poczynić odpowiednie kroki, przygotować się i wprowadzić tę decyzję nieodwracalnie w swoje życie . Zrozumiałam, że mam stanąć do takiego działania. I pomimo, że tam jakieś pająki, lwy, szczury, że trzeba będzie przejść przez jakieś pajęczyny – w sumie własnej podświadomości – że mam stanąć do tego zadania i powiedzieć ;
KURDE NIE BOJĘ SIĘ ❗
Ten twój rozkład zmusił mnie nawet podświadomie do takiego działania, żeby stwierdzić;
„NIE❗ KURCZE ,DOSYĆ TEGO . CZEGO JA SIĘ BOJĘ ❗🤔❓”
I tak fajnie też wspomniałaś o karcie lV Denarów – o tym, co mnie kiedyś trzymało przy nim, jakie myślenie – bo rzeczywiście – ja zostałam w tym domu, w tej takiej „układo – relacji” z ogromnego strachu, z którym wtedy, na tamten czas nie byłam w stanie się zmierzyć ; że jak to ? mam rozwalić rodzinę? wywalać życie do góry nogami ? zostać tą wyrodną matką, która burzy ten sielankowy – tyle, że dla innych – świat ? To mnie własnie trzymało i ten taki lęk, strach czy ja sobie poradzę. I miałaś tu rację – bardzo trafna interpretacja – bo rzeczywiście wtedy bardzo mocno mnie to trzymało .
No i stawianie granic, czyli to stanięcie do obrony samej SieBie ❗Że …kurcze , teraz właśnie JA ❗ Teraz MOJA kolej 😁 ❗ Bo ratując i zbawiając wszystkich będzie tak jak w tym żarcie, który kiedyś słyszałam;…jest kura i świnia i zrobiono jajecznicę z bekonem : kura przysłużyła się dając jajka, ale świniak się poświęcił bo zrobiono z niego bekon i…finalnie to ja bym była tym świniakiem, który poświęcił się dla wszystkich . Wszyscy byliby zadowoleni – zjedli jajecznicę – tylko, że z tego świniaka nic już nie zostało . Więc uświadomienie sobie tego było takim strzeleniem obuchem w głowę, żebym się wreszcie obudziła i to jest dla mnie bardzo cenne. Tak, że …przyjmuję to wszystko kochana z dużą pokorą, robię teraz taki plan – bo ja już wiem . Ja już decyzję podjęłam! I nie mam tego strachu, uwolniłam się od tego strachu jak za pstryknięciem palców, nie mam już tego …😁🙏.Tylko teraz rzeczywiście plan i na spokojnie ..
Tak, że dziękuję ci serdecznie jeszcze raz. Rozwijaj te swoje czytania bo wiesz co? Właśnie ty masz taką piękną umiejętność i to właśnie wynika z twojego doświadczenia życiowego, że te karty to nie są tylko karty -to jest taka interpretacja zachowania człowieka i ty w międzyczasie dajesz od razu informację zwrotną tak, jakbyś kurowała człowieka pokazując mu mechanizmy, które tam, w tej sprawie, sytuacji w nim są .
Całkiem serio – jakbym spojrzała na swój mózg – to w trakcie kiedy ty przekazujesz te informacje, to tak jakby odpalały się w nim takie iskierki, które przerywają te stare połączenia neuronowe, które zaprojektowane były w określony sposób i te takie mikro – rozbłyski po prostu pobudzają ŚWIADOMOŚĆ i człowiek się budzi .Bo te inne, wiesz …rozkłady Tarota to było tak na zasadzie – fajnie było posłuchać, poekscytować się, ale to trwało trzy dni – taka ekscytacja , a później w sumie nic, bo za tym wszystkim nie szło działanie. A działanie nie szło dlatego, że ja nie rozumiałam dlaczego mam działać? Co ja mam robić? Przecież chodzę, pracuję, działam! A to nie o takie działanie chodziło – chodziło o to, by przepracować czyli ZOBACZYĆ te wszystkie swoje mechanizmy, które w nas tkwią . I te wszystkie mechanizmy pokazują karty. I tu jest ogromna twoja zasługa, bo gdyby ktoś mi przeczytał to na zasadzie : tu masz Wieżę, tu coś się wali, tu Kapłanka itd. – czyli bez odniesienia do mojej sytuacji, do tego z czym to się wiąże, z jakimi przeżyciami w moim dzieciństwie – to nie zrobiłoby takiej roboty jak zrobiło . I własnie te twoje takie „wrzutki”z przykładami twoich mechanizmów na zasadzie takiego podobieństwa ;
” Patrz ❗ Zobacz ❗Też tutaj byłam , też tak miałam …” – to, to naprawdę Mariola – to robi ogromne wrażenie . Ja myślę, że możesz naprawdę wpłynąć na zmianę kilku żyć na tym świecie – właśnie pokazując w jaki sposób ty pracujesz z kartami . Tak, że to czytanie to była dla mnie taka kropka nad „i”. MEGA super , dziękuję ci serdecznie.